Forum Diety Proteinowej   

Forum dietetyczne strony na temat diety proteinowej


  • Reklamy

Soja po warszawsku

Przepisy dla fazy czwartej diety Dukana. Moderatorka: MadziaRa

Soja po warszawsku

Postprzez nwg » 01 Mar 2011, 02:01

Co z tą soją?

Pierwsze i podstawowe pytanie brzmi: jeść soję na diecie proteinowej czy nie jeść? Niby figuruje na liście warzyw dozwolonych w fazie II, ale jej przeciwnicy mają dość mocne argumenty: że dużo węglowodanów, jeszcze więcej tłuszczu - tyle co w produktach niedozwolonych (bób, groch, fasola). A w ogóle to doktor D. miał pewnie na myśli soję młodą, a nie dojrzałe ziarna. Patrz: wątek na temat soi. Można zatem zjeść trochę soi czy nie? Popatrzmy co sojowe ziarenko ma środku:

Soja, 100 gramów ziarna nie przetworzonego: (Wikipedia)

  • Energia: 1,866 kJ (446 kcal)
  • Węglowodany: 30.16 g, w tym cukry 7.33 g, błonnik 9.3 g
  • Tłuszcze: 19.94 g, w tym nasycone 2.884 g, jednonienasycone 4.404 g, wielonienasycone 11.255 g
  • Białko: 36.49 g
(Dla porównania: makrela wędzona: B: 20,7 T: 15,5 W: 0; pomidor: B: 0,9 T: 0,5 W:5,2 (w tym cukier: 2.6 g))

Z 400 gramów suchych ziaren wyjdą 4 porcje soi po warszawsku - po 100 gramów na osobę.

  • Białko - lubimy, zjadamy ile chcemy :)
  • Tłuszcze: 20 gramów to sporo. Jednak gdybym zjadł na kolację 200 g dozwolonej wędzonej makreli, wyszłoby 31 gramów tłuszczu.
  • Węglowodany: 30 g łącznie, ale z tego strawna jest tylko sacharoza (2,5 - 8,2%). Rafinoza, stachioza i oczywiście błonnik trawią się, ale tylko u krów :) Przyjmijmy za Wikipedią, że strawne cukry w sojowych ziarenkach to 7,3%. To 3 razy więcej niż w pomidorze, ale chyba jeszcze nie tragedia.
Uwaga: nie dotyczy soi przetworzonej - fermentowanej (np. sos sojowy), poddanej hydrolizie. Jeśli oligosacharydy rozłoży się do monosacharydów, to staną się przyswajalne: zawartość strawnych cukrów wzrasta.

IMHO: nie czyniłbym z nieprzetworzonej soi podstawy diety Dukana, ale te 100 gramów ziarenek raz na jakiś czas raczej nam tej diety nie zrujnuje. Kto uważa tak, jak ja - może czytać dalej :)

Soja po warszawsku

Soja to nie fasola i nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej: możesz ją gotować tydzień, a ona i tak będzie "al dente". Ale poza tym całkiem smaczna. Do rzeczy.

Składniki:

  • 0,4 kg ziaren soi
  • 0,5 kg fileta z indyka
  • 0,2 kg wędzonego drobiu, obranego ze skóry
  • koncentrat pomidorowy bez cukru
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • Przyprawy: sól, pieprz, słodzik, majeranek, ziele angielskie, liść laurowy, papryka słodka, papryka ostra, chili, gałka muszkatołowa - do smaku

Dzień wcześniej: soję przepłukać, zalać zimną wodą i odstawić na noc.

Image

Następnego dnia odcedzić, zalać wrzątkiem, odczekać 15 minut i znowu odcedzić. Włożyć do garnka, zalać wodą, zagotować. Trochę posolić, przykryć i gotować na bardzo małym ogniu do miękkości (no, powiedzmy...). Można już wrzucić listek i ziele angielskie. Cebulę i czosnek posiekać, podsmażyć na odrobinie parafiny.

Image

Filet z indyka pokroić w kostkę, podsmażyć z cebulą i czosnkiem. Drób wędzony pokroić w niewielkie kawałki, dorzucić na patelnię. Przesmażyć wszystko razem.

Image

Koncentrat rozrobić z odrobiną wody. Z garnka wyjąć 4-5 łyżek ugotowanej soi, rozgnieść na miazgę. Jedno i drugie wlać do garnka, wrzucić mięso z patelni. Wymieszać, doprawić dość ostro i słodko, zagotować. W razie potrzeby można podlać odrobiną wody.

Image

Dodać szczyptę gałki muszkatołowej, gotować, mieszając, jeszcze przez 10 - 15 minut.

Image

Dobre od razu, ale najlepsze na drugi dzień :) Smacznego!
Image
Na diecie od 10.01.2011. Na DD od 07.02.2011 i 126 kg. Na trójce od 22.08.2011 do 04.11.2012.
Awatar użytkownika
nwg
TWARDZIEL FORUMOWY
TWARDZIEL FORUMOWY
 
Posty: 1844
Rejestracja: 09 Lut 2011, 10:01
Miejscowość: Sokołów Podlaski

Reklamy

Re: Soja po warszawsku

Postprzez marysia » 02 Mar 2011, 00:56

Po pierwsze,autor tego przepisu namawia mnie do grzechu :shock: :lol:
Po drugie,od dzisiaj wróciłam na pewien czas do 2 fazy/celem powiedziałabym przeprowadzenia doświadczenia ;) /i soja wg mnie RACZEJ nie nadaje się na tą fazę.Ale,że autor kusi składem,zdjęciami/w dodatku przeżył po zjedzeniu/tego dania,to ja mogę dla niego zgrzeszyć.Jutro nie wyrobię się ,ale w czwartek zrobię to danie ;)zgrzeszę i wtedy podzielę się uwagami i doznaniami :D
marysia
STARSZYZNA FORUMOWA
STARSZYZNA FORUMOWA
 
Posty: 3378
Rejestracja: 20 Maj 2010, 21:29

Re: Soja po warszawsku

Postprzez marysia » 02 Mar 2011, 01:10

Mam soje konserwową,myślałam że zaoszczędzę sobie gotowania i z niej zrobię,ale sprawdziłam właśnie,że ona ma w składzie cukier :o
Czyli muszę jednak trzymać się przepisu i nie kombinować :(
marysia
STARSZYZNA FORUMOWA
STARSZYZNA FORUMOWA
 
Posty: 3378
Rejestracja: 20 Maj 2010, 21:29

Re: Soja po warszawsku

Postprzez nwg » 02 Mar 2011, 01:12

marysia napisał(a):Mam soje konserwową,myślałam że zaoszczędzę sobie gotowania i z niej zrobię,ale sprawdziłam właśnie,że ona ma w składzie cukier :o
Czyli muszę jednak trzymać się przepisu i nie kombinować :(

Bo ja wiem? Może to naturalny cukier z soi? Jak nie ma więcej, niż soja w ziarenkach, to zaoszczędzisz czas i gaz/prąd. :)
Image
Na diecie od 10.01.2011. Na DD od 07.02.2011 i 126 kg. Na trójce od 22.08.2011 do 04.11.2012.
Awatar użytkownika
nwg
TWARDZIEL FORUMOWY
TWARDZIEL FORUMOWY
 
Posty: 1844
Rejestracja: 09 Lut 2011, 10:01
Miejscowość: Sokołów Podlaski

Re: Soja po warszawsku

Postprzez marysia » 02 Mar 2011, 01:26

Niby zasada jest taka,że w składzie podawany jest tylko cukier dodany,a ten zawarty naturalnie w składnikach nie jest podawany.Ale czy producenci przestrzegają tego? Ja nie mam pojęcia.
marysia
STARSZYZNA FORUMOWA
STARSZYZNA FORUMOWA
 
Posty: 3378
Rejestracja: 20 Maj 2010, 21:29

Re: Soja po warszawsku

Postprzez marysia » 09 Mar 2011, 16:48

W ubiegłym tygodniu przepis przetestowałam :D
Soję gotowałam 1 godz,wcześniej moczyła się chyba z 15 godzin ;) Aby nie przypominała mi aż tak fasolki po bretońsku :o połowę potraktowałam blenderem.Soję trzeba ucierać nie czekając na wystygnięcie,bo wtedy twardnieje i nie robi się miazga tylko grudki/takie kaszkowate/
Dobry przepis,zawsze to coś innego,ale nie byłabym sobą jakbym nie dodała coś od siebie :lol: Dałam jeszcze kilka innych przypraw,bo smak wydawał mi się trochę nijaki ;) Ogólnie-dobre :D
marysia
STARSZYZNA FORUMOWA
STARSZYZNA FORUMOWA
 
Posty: 3378
Rejestracja: 20 Maj 2010, 21:29

Re: Soja po warszawsku

Postprzez nwg » 09 Mar 2011, 22:21

marysia napisał(a):(...) Dobry przepis,zawsze to coś innego,ale nie byłabym sobą jakbym nie dodała coś od siebie :lol: Dałam jeszcze kilka innych przypraw,bo smak wydawał mi się trochę nijaki ;) Ogólnie-dobre :D

Z przyprawami zawsze można coś poprawić :) Ja w następnym wydaniu mojej soi na pewno uwzględnię świeżą paprykę. Cały czas mi jej w trakcie jedzenia brakowało.
Image
Na diecie od 10.01.2011. Na DD od 07.02.2011 i 126 kg. Na trójce od 22.08.2011 do 04.11.2012.
Awatar użytkownika
nwg
TWARDZIEL FORUMOWY
TWARDZIEL FORUMOWY
 
Posty: 1844
Rejestracja: 09 Lut 2011, 10:01
Miejscowość: Sokołów Podlaski

Re: Soja po warszawsku

Postprzez petitka » 23 Mar 2011, 21:19

wędzonego drobiu?? z tego co wiem, to wędzonych mięs należy unikać...(?)


a po drugie nie ma co porównywać do makreli, bo ryba ma tłuszcz, to fakt, ale ten potrzebny organizmowi...
Image

I faza: 03-08.02.11 -5
II faza: 09.02-30.05.11 - 10
w sumie.. -> -15

i zaczynamy od nowa...
I faza: 19.09.12 - 22.09.12= -1,5kg
II faza: 23.09.12 - ...
petitka
POCZĄTKUJĄCY
POCZĄTKUJĄCY
 
Posty: 35
Rejestracja: 23 Lut 2011, 18:58

Re: Soja po warszawsku

Postprzez nwg » 01 Kwi 2011, 12:40

petitka napisał(a):wędzonego drobiu?? z tego co wiem, to wędzonych mięs należy unikać...(?) (...)

Dobrze, że choć ten znak zapytania dodałaś :) A skąd to "wiesz"?
Image
Na diecie od 10.01.2011. Na DD od 07.02.2011 i 126 kg. Na trójce od 22.08.2011 do 04.11.2012.
Awatar użytkownika
nwg
TWARDZIEL FORUMOWY
TWARDZIEL FORUMOWY
 
Posty: 1844
Rejestracja: 09 Lut 2011, 10:01
Miejscowość: Sokołów Podlaski

Re: Soja po warszawsku

Postprzez petitka » 13 Kwi 2011, 13:21

wyczytałam gdzieś na forum, teraz ciężko mi to znaleźć... bo ponoć do wędzenia dodaje się składniki których powinno sie unikać (np. sól)
poza tym gdyby były dozwolone to dlaczego szynka wędzona byłaby zakazana? (a jest jak widać w tabeli produktów dozwolonych i zakazanych)
Image

I faza: 03-08.02.11 -5
II faza: 09.02-30.05.11 - 10
w sumie.. -> -15

i zaczynamy od nowa...
I faza: 19.09.12 - 22.09.12= -1,5kg
II faza: 23.09.12 - ...
petitka
POCZĄTKUJĄCY
POCZĄTKUJĄCY
 
Posty: 35
Rejestracja: 23 Lut 2011, 18:58

Następna


  • Reklamy

Wróć do Faza definitywnej stabilizacji

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

  • Reklamy
cron