Forum Diety Proteinowej   

Forum dietetyczne strony na temat diety proteinowej


  • Reklamy

zaczyna mnie nużyć ta dieta....

Porady związane ze stosowaniem fazy II diety

zaczyna mnie nużyć ta dieta....

Postprzez pucio » 06 Sie 2010, 11:34

cześc,
po 1.5 miesiąca zaczynam odczuwać znużenie tą dietą... a Wy? do przejścia w III fazę brakuje mi jeszcze z 5kg
Jak u WAs , jakie nastroje...
jak do tej pory uwaielbiałem serki Piątnicy to teraz zaczyna mi się już niedobrze robić... najbardziej tęsknię za normalną wędliną, nawet bez chleba, ale tak po prsotu ułamać kawał kiełbachy z musztardą i ogórem :oops: ; bez słodyczy jakoś przeżywam 8-)
z ryb to makrela wędzona mi obrzydła, za to teraz uwielbiam śłedzie w occie, rolmopsy tudzież w śmietanie z cebulką, paprykarza z łososia .... lubię też zjeść udko kurczakaz rożna, oczywiście bez skóry ;(
tak było niecałe 2lata temu...I faza -5 kg II faza -12kg III faza od -1/+1kg IF faza +1+5kg :(
obecnie 100kg / 185cm----> cel: 90-92kg
Awatar użytkownika
pucio
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
 
Posty: 279
Rejestracja: 24 Cze 2010, 13:03
Miejscowość: Warszawa

Reklamy

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez potas » 06 Sie 2010, 12:06

U mnie jak do tej pory brak znużenia. Może to wynika z faktu że urozmaicam na maksa spożywane produkty. Jeszcze na widok żadnego produktu nie czuje obrzydzenia ;) Staram się dany asortyment jadać maksymalnie 2 dni pod rząd i różnorodnie przyprawiać. No i korzystam z przepisów z forum (z książki tylko czasami). Mnie czeka jeszcze kilka miesięcy II fazy :?

Te 5 kg zleci nie wiadomo kiedy a później III faza i wtedy porządzisz kulinarnie (rozsądnie oczywiście :mrgreen: ).
FAZA I - 6,1 kg w 10 dni :-D
FAZA II - naprzemienna trwa ;)
Na diecie od 28.06.2010

Image
Awatar użytkownika
potas
OBSERWATOR
OBSERWATOR
 
Posty: 86
Rejestracja: 27 Cze 2010, 00:08

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez pucio » 06 Sie 2010, 12:39

powiem tak.. ja generalnie nie lubie za bardzo kombinować w kuchni, więcm oże dlatego, jem ciągle w sumie to samo... :(
co raz bardziej jednak myśle o jakichś ciasteczkach, ale cholernie nie lubie obslugiwac piekarnika... ograniczam się do patelni najlepiej :lol:
tak było niecałe 2lata temu...I faza -5 kg II faza -12kg III faza od -1/+1kg IF faza +1+5kg :(
obecnie 100kg / 185cm----> cel: 90-92kg
Awatar użytkownika
pucio
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
 
Posty: 279
Rejestracja: 24 Cze 2010, 13:03
Miejscowość: Warszawa

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez marysia » 06 Sie 2010, 12:46

ZACZYNAM NIE NUŻYĆ TA DIETA -to literówka? bo nie nie bardzo łapie o co chodzi ?

Jestem 23 na diecie ....można książkę napisać o odczuciach...
Ale zgrzeszyłam przez ten czas 2 razy /kebabem tureckim i kilkoma truskawkami/.I nie byłam ani głodna,ani wkurzona,zrobiłam to z premedytacją....Są gorsze chwile - wiadomo,ale staram się zawsze mieć mnóstwo dozwolonych ,aby nie sięgać po te niedozwolone.W samochodzie lodówka zawsze ,a w torebce ciastka otrębowe i cola.Można się przyzwyczaić,ale trzeba dużo inwencji w przygotowywaniu,bo monotonia wiadomo co z człowiekiem może zrobić
marysia
STARSZYZNA FORUMOWA
STARSZYZNA FORUMOWA
 
Posty: 3378
Rejestracja: 20 Maj 2010, 21:29

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez pucio » 06 Sie 2010, 13:26

marysia napisał(a):ZACZYNAM NIE NUŻYĆ TA DIETA -to literówka? bo nie nie bardzo łapie o co chodzi ?

...,ale trzeba dużo inwencji w przygotowywaniu,bo monotonia wiadomo co z człowiekiem może zrobić


No właśnie... brak mi inwencji w kuchni,nie lubie bawienia w gotowanie,pieczenie itp... zawsze lubiłem zjeśc szybko, konkretnie i na temat.... :cry:
tak było niecałe 2lata temu...I faza -5 kg II faza -12kg III faza od -1/+1kg IF faza +1+5kg :(
obecnie 100kg / 185cm----> cel: 90-92kg
Awatar użytkownika
pucio
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
 
Posty: 279
Rejestracja: 24 Cze 2010, 13:03
Miejscowość: Warszawa

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez Ally » 06 Sie 2010, 13:34

pucio napisał(a):
marysia napisał(a):ZACZYNAM NIE NUŻYĆ TA DIETA -to literówka? bo nie nie bardzo łapie o co chodzi ?

...,ale trzeba dużo inwencji w przygotowywaniu,bo monotonia wiadomo co z człowiekiem może zrobić


No właśnie... brak mi inwencji w kuchni,nie lubie bawienia w gotowanie,pieczenie itp... zawsze lubiłem zjeśc szybko, konkretnie i na temat.... :cry:

ale chyba rozpoczynając tę dietę czytałeś "z czym to się je" ;)
Ally
STARSZYZNA FORUMOWA
STARSZYZNA FORUMOWA
 
Posty: 9468
Rejestracja: 23 Maj 2010, 10:13

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez pucio » 06 Sie 2010, 13:38

taaa jasne... tylko chyba dopadł mnie "dół" :twisted:
tak było niecałe 2lata temu...I faza -5 kg II faza -12kg III faza od -1/+1kg IF faza +1+5kg :(
obecnie 100kg / 185cm----> cel: 90-92kg
Awatar użytkownika
pucio
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
 
Posty: 279
Rejestracja: 24 Cze 2010, 13:03
Miejscowość: Warszawa

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez Ally » 06 Sie 2010, 13:42

pucio napisał(a):taaa jasne... tylko chyba dopadł mnie "dół" :twisted:

to jedz tylko to co Ci naprawdę smakuje. Chyba coś jeszcze takiego zostało? ;)
Ally
STARSZYZNA FORUMOWA
STARSZYZNA FORUMOWA
 
Posty: 9468
Rejestracja: 23 Maj 2010, 10:13

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez e-wa » 06 Sie 2010, 13:55

dobrze jest zaaranzowac sobie wiele zajęć-wtedy nie mysli sie "co by tu zjesc", tylko sie je to co sie ma w lodowce :) :lol:
przynajmniej u mnie to działa. wtedy staram sie pamietac zeby w ogole cos zjesc i zeby to bylo z listy. smak i czestotliwosc spozycia ciagle tego samego nie maja juz takiego znaczenia.a kg lecą.... :mrgreen:
http://straznik.dieta.pl/]Image
ja i moje kg fazę III zaczynamy
Awatar użytkownika
e-wa
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
 
Posty: 261
Rejestracja: 01 Lip 2010, 11:40

Re: zaczynam nie nużyć ta dieta....

Postprzez sellenka » 06 Sie 2010, 13:59

hmmm... ja dopiero zaczynam drugi tydzień, ale powiem tak - staram się jeść to co lubię, więc sporo zwykłych przepisów zmieniam na dukanowskie. Cieszę się na dni PW, bo wtedy nie czuję się "na diecie" - jem kurczaki marynowane, lub nogi, lub mielone, lub pulpety, lub ryby, do tego sałata, do tego jakieś warzywa albo z pary, albo z grilla. Brakowało mi pasztetu - dziewczyny zaproponowały upieczenie sobie pasztetu - wyszedł pyszny. Próbuję też pocieszać się tym że jedne z moich ulubionych potraw w wersji dukanowskiej są - jajecznica z pomidorkiem i szczypiorkiem, curry, pulpety... Jakby mi ktoś znalazł dukanowskie orzechy to byłabym w niebie.

Ale mój drogi, u Ciebie to wydaje mi się że ty musisz się z kuchnią przeprosić, i po prostu się przemóc, piec, gotować, pichcić, warzyć, itp :)
Image
Image
sellenka
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
 
Posty: 375
Rejestracja: 25 Lip 2010, 20:22
Miejscowość: Berlin

Następna


  • Reklamy

Wróć do Porady

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

  • Reklamy